Tragiczny bilans pożaru w Nisku
Podczas akcji gaśniczej w jednym ze sklepów w Nisku życie straciło dwóch funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej. Jak wynika z informacji przekazanych przez lokalne służby, ogień odciął strażakom drogę ewakuacji.
Obaj poszkodowani zostali wydobyci z wnętrza budynku przez kolegów z zastępów ratowniczych. Mimo natychmiastowej pomocy, ich życia nie udało się uratować.
Kim byli strażacy?
To kolejna w ostatnich latach sytuacja, w której podczas rutynowej akcji gaśniczej giną strażacy. W Polsce rocznie dochodzi do kilkudziesięciu wypadków wśród funkcjonariuszy PSP i OSP, z czego większość dotyczy zatrucia dymem oraz urazów mechanicznych. Śmierć w wyniku odcięcia drogi ewakuacyjnej należy do najrzadszych, ale najbardziej dramatycznych scenariuszy.
„Każda akcja gaśnicza w obiekcie zamkniętym wiąże się z ryzykiem, którego nie da się w pełni wyeliminować. Kluczowe znaczenie ma sprawne rozpoznanie układu pomieszczeń oraz działanie w parach” – podkreślają instruktorzy szkolenia strażackiego.
Reakcja środowiska strażackiego
Informację o zdarzeniu przekazała m.in. Ochotnicza Straż Pożarna z Trzebiechowa, która na swoich profilach społecznościowych złożyła kondolencje rodzinom zmarłych. W tego typu sytuacjach środowisko strażackie jednoczy się, organizując zbiórki i wsparcie dla bliskich ofiar.
Okoliczności tragedii w Nisku będą wyjaśniane przez prokuraturę oraz specjalną komisję powołaną przy Komendzie Głównej PSP. Standardowo w takich przypadkach bada się m.in. przebieg akcji, wyposażenie ratowników oraz stan techniczny obiektu.
To bolesne przypomnienie, że strażacy każdego dnia ryzykują życie, chroniąc innych.
Źródło: OSP KSRG Trzebiechów
Fot. facebook.com

