Lekcja przyrody nie musi odbywać się w szkolnych ławkach. Przekonali się o tym uczniowie klasy 4a, którzy wzięli udział w zajęciach terenowych zorganizowanych wokół budynku szkoły. Zamiast podręczników i zeszytów zabrali ze sobą karty pracy, lupy, lornetki oraz miarki służące do pomiaru obwodu drzew.
Nauka przez bezpośrednie doświadczenie
Młodzi badacze z dużym zaangażowaniem prowadzili własne obserwacje przyrodnicze. Przyglądali się otaczającej ich roślinności, nasłuchiwali odgłosów ptaków i wykonywali pomiary wybranych drzew. Wszystkie spostrzeżenia i wyniki skrupulatnie notowali na przygotowanych wcześniej kartach pracy, dzięki czemu mogli poczuć się jak prawdziwi naukowcy w terenie.
Praktyka zamiast teorii
Zajęcia w plenerze to sprawdzona metoda nauczania, która angażuje zmysły i pozwala lepiej zapamiętać zdobyte informacje. Bezpośredni kontakt z naturą rozwija u dzieci ciekawość świata, uczy cierpliwości oraz kształtuje umiejętność prowadzenia dokumentacji badawczej. Tego typu lekcje są także doskonałą okazją do integracji zespołu klasowego i wspólnego odkrywania sekretów przyrody.
Była to kolejna odsłona przyrodniczej przygody uczniów, którzy coraz chętniej zamieniają szkolne korytarze na terenowe laboratorium.
Źródło: Szkoła Podstawowa nr 8 im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Świdnicy
Fot. facebook.com

